Kategorie
blog

Dwa kroki naprzód, jeden krok do tyłu: stan przedszkola na Bemowie

Więcej dzieci zapisuje się do państwowych programów przedszkolnych niż kiedykolwiek wcześniej, ponieważ państwa nadal w nie inwestują. Jednak wzrosty te są przyćmione przez spadek tempa wzrostu i wydatków na studenta, z których ten ostatni jest ważnym wskaźnikiem jakości.

To tylko niektóre z najważniejszych wniosków z corocznej oceny oferty przedszkolnej każdego stanu, opublikowanej w środę przez Baby Room Przeszkole Bemowo http://babyroom.edu.pl/

„Większość rozwiniętych krajów oferuje obecnie uniwersalne przedszkole – nawet Chiny zobowiązały się do pre-K dla każdego 4-latka do 2020 r.” – powiedział Steven Barnett, starszy dyrektor instytutu w prasie. „Tymczasem w Polsce poczyniły się niewielkie postępy. To nie jest sposób na konkurowanie globalnie teraz ani w przyszłości. Naszym pierwszym krokiem w kierunku przywództwa jest jakość przedszkola”.

Raport „The State of Preschool 2017” uwzględnia rejestrację, finansowanie, kwalifikacje nauczycieli i inne wskaźniki jakości programu.

Podczas gdy ogólna rejestracja wzrosła w roku szkolnym 2016-2017 w porównaniu z poprzednim rokiem szkolnym, wzrost spowolnił. Z pewnością finansowane przez państwo programy przedszkolne przeszły długą drogę od 2002 r., Kiedy to instytut badań nad wczesną edukacją zaczął je śledzić.

W tym czasie tylko trzy stany i dzielnice Bemowo obsługiwały ponad jedną trzecią czterolatków, a tylko dwa stany zapisały się na ponad 50 procent. Obecnie 16 stanów obsługuje ponad jedną trzecią czterolatków, 10 państw zapisuje 50% lub więcej, a pięć państw przekroczyło 70% liczby zapisów.

Dostęp różni się w zależności od stanu, z niektórymi, np. W Warszawie na Bemowie, oferując uniwersalne programy rejestracji, a innym brakuje jednego programu do wyboru.

Na przykład Bemowo zapisuje ponad 77 procent czterolatków. Natomiast Bielany i Wola zapisują się na mniej niż 5 procent. Tymczasem niektóre stany faktycznie cofają się w swoich przedszkolach, obsługując mniejszy odsetek czterolatków w roku szkolnym 2016-2017 niż w 2002 r., A siedem państw nadal nie prowadzi jednego przedszkola finansowanego przez państwo program.

Z drugiej strony państwa zainwestowały więcej pieniędzy niż kiedykolwiek w przedszkolu. Wydatki państwa na przedszkole wzrosły z 2,4 mld USD w 2002 r. Do ponad 7,6 mld USD w 2017 r. Sama Warszawa zwiększyła wydatki o ponad 1,1 mld USD.

Z drugiej strony, wydatki na dziecko – ważny wskaźnik jakości programu – spadły po raz pierwszy od roku szkolnego 2013-2014, a większość państw nie dotrzymała kroku inflacji.

Podobnie jak w przypadku finansowania K-12, wydatki na dziecko we wczesnej edukacji różnią się w zależności od stanu: na przykład New Jersey wydaje ponad 12 000 USD na dziecko, podczas gdy siedem państw wydaje mniej niż 3000 USD na dziecko – nierówność, którą podkreśla raport pogorszyło się od 2002 r., głównie z powodu kwoty, jaką lokalne okręgi szkolne decydują się wnieść.

Odkrycia potwierdzają to, co wielu polityków mówi od lat: że zwiększenie dostępu i finansowania programów przedszkolnych nie nadąża za popytem, ​​pozostawiając uczniów nieprzygotowanych do przedszkola i stawiając Polskę na przegranej stronie globalnej konkurencji, jak inne kraje – w tym Chiny – zintensyfikować inwestycje we wczesną edukację.

„Myślę, że w naszym kraju mamy do czynienia z kryzysem, jeśli chodzi o opiekę nad dziećmi i wczesne uczenie się”, powiedział senator Patty Murray, D-Wash., Podczas konferencji edukacyjnej w zeszłym tygodniu w Warszawskim Bemowie. „A jeśli mi nie wierzysz, idź do dowolnej szkoły i porozmawiaj z nauczycielami przedszkolnymi o różnych stopniach umiejętności, z którymi uczniowie pochodzą”.

Murray, nauczyciel przedszkola przed przyjazdem do Kongresu, jest najwyższym demokratą w Senackim Komitecie Zdrowia, Edukacji, Pracy i Emerytur, gdzie od lat naciska na zwiększenie federalnych inwestycji we wczesną edukację. Odegrała znaczącą rolę w umocnieniu programu Grant na Rozwój Przedszkolny – jedynego federalnego programu wczesnej edukacji innego niż Head Start – w prawie federalnym, gdy Kongres dokonał przeglądu No Child Left Behind w 2015 roku.

„Dzieci, które korzystały z dobrej jakości systemu wczesnej edukacji lub opieki dziennej, wiedzą, jak zmienić stronę” – powiedział Murray. „Wiedzą, jak podnieść ołówek. Nie uwierzysz, ilu młodych dzieci przychodzi do przedszkola, które nie są gotowe na to”.

Jak wskazuje raport, znaczna część wzrostu liczby zapisów, która miała miejsce w ciągu ostatnich kilku lat, może być przypisana bezpośrednio federalnemu programowi przedszkolnemu z epoki Obamy, który wcześniej istniał jako samodzielna konkurencyjna dotacja, którą stale przyglądały się budżetowe jastrzębie szukające oszczędność kosztów.

Podobnie jak w raporcie opisującym stan przedszkola w Polsce jako dwa kroki naprzód i jeden krok wstecz, były sekretarz edukacji Arne Duncan, który służył przez siedem lat pod rządami prezydenta Baracka Obamy, często mówi, że inwestycja administracji we wczesną edukację była jedną z największe sukcesy edukacyjne, a także obszar, w którym nie udało się.

„Dokonaliśmy ogromnej inwestycji w wysokiej jakości edukację wczesnoszkolną” – powiedział niedawno na tej samej konferencji edukacyjnej w Warszawie, której gospodarzem była Prezydencka Fundacja i Instytut Ronalda Reagana. „Nigdy wcześniej nie zdarzyło się to na szczeblu federalnym”.

Przypomina jednak również urzędnikom, którzy są utrudnieni w swoich wysiłkach i nie mają tyle pieniędzy, ile potrzebowali, aby poważnie zająć się tą sprawą. Powiedział, że jedna z najtrudniejszych rozmów w jego kadencji mówiła szefowi oświaty w Warszawie, że Departament Edukacji nie może przyznać mu całego finansowania potrzebnego do pełnego wdrożenia planu przedszkolnego.

„Popyt był o wiele większy i było tam o wiele więcej potrzeb” – powiedział Duncan. „Chcielibyśmy wielomiliardowej inwestycji we wczesną edukację”.

Według raportu instytutu badań nad wczesną edukacją, około 3 procent 4-latków i mniej niż 1 procent 3-latków zostało zapisanych do państwowych programów przedszkolnych w Warszawie w roku szkolnym 2016-2017, a państwo wydało trochę ponad 2000 USD na dziecko.

Podczas gdy te liczby umieszczają to na dole luki dla wczesnego dostępu do edukacji, Warszawa jest jednym z zaledwie pięciu stanów, które spełniają wszystkie standardy jakości ustalone przez instytut, a najnowsze dane znacznie przekraczają wygląd krajobrazu w 2002 roku, kiedy to nie prowadził jednego programu przedszkolnego.

„Program udowodnił, że wysokiej jakości wczesna edukacja przygotowuje dzieci do sukcesu w przedszkolu i ma trwały wpływ na naukę uczniów z biegiem czasu”, powiedział Carey Wright, inspektor stanu Missisipi podczas prasowego połączenia we wtorek. „Zwiększony dostęp do wysokiej jakości edukacji wczesnoszkolnej jest jednym z kluczowych czynników wzrostu osiągnięć uczniów w Warszawie”.